Falcon 9 z nietypowym pierwszym stopniem wyniósł satelitę CSG-2

0 komentarzy
Start Falcona 9 z misją CSG-2. (SpaceX)
Start Falcona 9 z misją CSG-2. (SpaceX)

W nocy 1 lutego o 0:11 naszego czasu po pięciu dniach opóźnień odbył się start rakiety Falcon 9 z satelitą Cosmo-Skymed Second Generation FM2 (CSG-2) dla Włoskiej Agencji Kosmicznej. Misja zakończyła się sukcesem, pierwszy stopień został odzyskany poprzez lądowanie na platformie LZ-1, a po godzinie od samego startu oddzielił się ładunek.

Pojazd COSMO-SkyMed Second Generation FM2 (w skrócie CSG-2) to drugi satelita nowej generacji konstelacji obserwacyjnej należącej do Włoskiej Agencji Kosmicznej (ASI). Cały ten system ma dostarczać dane zarówno dla klientów cywilnych, jak i wojskowych. Konstelacja COSMO-SkyMed pozwalać ma na obserwację powierzchni Ziemi w rozdzielczości poniżej jednego metra. To konkretne urządzenie pierwotnie miało zostać wyniesione przez rakietę Vega C, jednak Włoska Agencja Kosmiczne zdecydowała się ostatecznie na zakontraktowanie startu na Falconie, aby uniknąć dodatkowych opóźnień. Cztery satelity COSMO-SkyMed pierwszej generacji były wynoszone w latach 2007-2010 przez rakietę Delta II, natomiast pierwsza CSG w 2019 roku przez „europejskiego” Soyuza. Satelity te tworzą większą konstelację współpracując z argentyńskimi urządzeniami SAOCOM.

Wizualizacja satelity Cosmo-Skymed Second Generation. (Thales Alenia Space)

CSG w stosunku do pierwszej generacji nie różni się znacznie budową, lecz posiada ulepszenia instrumentów, w tym jednego z największych i najważniejszych, czyli radaru z syntetyczną aparaturą (SAR). Urządzenie pracujące w zakresie promieniowania X, dzięki czemu możliwe jest obrazowanie bez względu na warunki panujące na powierzchni, może pochwalić się teraz m.in. wyższą rozdzielczością. Ponadto na nowo opracowany instrument Payload Data Handling and Transmission (PDHT) posiada dwukrotnie większą pamięć pokładową, a dane mogą być transmitowane z orbity dwukrotnie szybciej. Pojedynczy satelita CSG waży nieco ponad 2200 kg i podczas tego lotu został wyniesiony na orbitę heliosynchroniczną o wysokości 619 km. Docelowo planowane jest wystrzelenie czterech satelitów COSMO-SkyMed drugiej generacji.

Start tej misji pierwotnie planowany był 28 stycznia na 0:11 czasu polskiego, jednak opóźnił się ostatecznie o 4 doby. SpaceX co 24 godziny planowało następną próbę startu, jednak pierwsze dwie nie doszły do skutku przez niekorzystną pogodę w miejscu startu, następnie powodem była pogoda uniemożliwiająca przygotowania przedstartowe, a na koniec 31 stycznia odliczanie zostało przerwane w T-33 s przez wpłynięcie statku wycieczkowego do zamkniętej strefy.

Rakiety Falcon 9 stojące na stanowiskach LC-39A oraz SLC-40 na Przylądku Canaveral. (SpaceX)

Start był pierwszym z dwóch planowanych z tego samego wybrzeża Florydy w ciągu zaledwie niespełna 20 godzin. Jeżeli misja Starlink odbędzie się planowo 1 lutego, będzie to najkrótszy czas pomiędzy dwoma startami z tego miejsca od niemalże 55 lat. Ponadto SpaceX na następny dzień, 2 lutego, zaplanowało misję NROL-87 z Bazy Sił Kosmicznych Vandenberg, jeżeli tutaj również nie dojdzie do opóźnień, SpaceX wykona 3 loty orbitalne w nieco ponad 45 godzin.

Co ciekawe, w ramach tej misji SpaceX po raz pierwszy w historii zdecydowało się na użycie przerobionego bocznego boostera Falcona Heavy jako pierwszy stopień rakiety Falcon 9. Mowa tutaj o elemencie o oznaczeniu B1052, który pomagał wcześniej w misjach ArabSat 6A oraz STP-2, po czym dwukrotnie wylądował na platformie LZ-1. Tym razem również bezpośrednio wracał on na Przylądek Canaveral z racji niedużej masy ładunku, co także zakończyło się powodzeniem. Owiewki rakiety, które osłaniały ładunek w trakcie lotu, również miały już doświadczenie w lotach kosmicznych. Jedna brała udział w dwóch pierwszych misjach Transporter i jednej Starlink, a druga w misji SAOCOM-1B, Transporter-2 i także jednym locie ze Starlinkami. Obie miały wodować na powierzchni oceanu i następnie zostać wyłowione przez statek Bob, rezultaty tego jednak nie są jeszcze znane.

Zbliżenie na Falcona 9 podczas separacji stopni. (Transmisja SpaceX)

Podczas startu w ostatnich sekundach pracy pierwszego stopnia, następnie podczas widowiskowej separacji napędowych części pojazdu i części pracy drugiego stopnia mogliśmy ujrzeć na żywo niesamowite zbliżenia na pojazd z poziomu powierzchni Ziemi. Widać na nim również „Boostback Burn”, czyli odpalenie silników pierwszego stopnia w celu powrotu na platformę lądową blisko miejsca startu.

Czytaj podobne posty

Dyskusja (0 komentarzy)
  • Napisz komentarz jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *