Piosenka dla francuskiego astronauty

0 komentarzy
Jean-Francois Clervoy (ESA)
Jean-Francois Clervoy (ESA)

Niezwykłą tradycją w amerykańskiej agencji kosmicznej jest budzenie astronautów za pomocą specjalnie dobranych piosenek. Nadawane drogą radiową utwory mogą być skierowane dla całej załogi, wybrane pod konkretnego astronautę lub dotyczyć obecnych wydarzeń. 

Tradycja tak zwanych “wake-up calls” zaczęła się kształtować w trakcie programu Gemini, gdy misje zaczęły robić się coraz dłuższe. Wtedy muzyka była nadawana w formie dłuższych audycji, by umilić załodze czas spędzany w kosmosie. Z czasem przekształciło się to w aktualny zwyczaj polegający na graniu utworów do pobudki. Oprócz służenia za budzik, odtwarzana muzyka poprawia też morale i buduje atmosferę koleżeństwa między naziemną kontrolą lotów a załogą statku, wahadłowca, bądź ekspedycją na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Pierwszym “wake-up call” była piosenka “Hello Dolly” odegrana dla załogi Gemini 6. A na przykład równo 24 lata temu, 27 grudnia 1999 roku, biorący udział w misji naprawczej teleskopu Hubble’a francuski astronauta Jean-Francois Clervoy usłyszał o poranku “The Cup of Life” w wykonaniu Rickiego Martina. Była to oficjalna piosenka reprezentacji Francji w piłce nożnej podczas rozgrywanych w ich kraju Mistrzostw Świata w 1998 roku. Utwór ten dla swojego ojca wybrał syn astronauty.

Czytaj podobne posty

Dyskusja (0 komentarzy)
  • Napisz komentarz jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *